Astounding Stories of Super-Science October, 1994, by Astounding Stories jest częścią HackerNoon's Book Blog Post series. Możesz przejść do dowolnego rozdziału tej książki tutaj. Niesamowite opowieści o super-nauki październik 1994: Obraz Doriana Graya - rozdział XI przez Oscar Wilde Astounding Stories of Super-Science October, 1994, by Astounding Stories jest częścią HackerNoon's Book Blog Post series. Możesz przejść do dowolnego rozdziału tej książki tutaj. tutaj Niesamowite opowieści o super-nauki październik 1994: Obraz Doriana Graya - rozdział XI By Oscar Wilde Przez lata Dorian Gray nie mógł uwolnić się od wpływu tej książki. Albo być może byłoby dokładniej powiedzieć, że nigdy nie starał się z niej uwolnić. Zyskał z Paryża nie mniej niż dziewięć dużych kopii pierwszego wydania i powiązał je w różnych kolorach, aby mogły pasować do jego różnych nastrojów i zmieniających się fantazji natury, nad którą czasami wydawało mu się, że prawie całkowicie stracił kontrolę. W pewnym momencie miał więcej szczęścia niż fantastyczny bohater powieści.Nigdy nie wiedział - nigdy nie miał żadnego powodu wiedzieć - że nieco groteskowy strach przed lustrem i wypolerowanymi metalowymi powierzchniami, a jeszcze woda, która przyszła na młodego Paryża tak wcześnie w jego życiu, i była spowodowana nagłym upadkiem piękna, które kiedyś, jak się wydaje, było tak niezwykłe.Było to z niemal okrutną radością - i być może w prawie każdej radości, jak być może w każdej przyjemności, okrucieństwo ma swoje miejsce - że czytał ostatnią część książki, z jej naprawdę tragiczną, jeśli nieco przesadzoną, opowieścią o smutku i rozpaczy tego, kto sam stracił to, co w innych, a na świecie, cenił najbardziej. Nawet ci, którzy słyszeli najgorsze rzeczy przeciwko niemu – a od czasu do czasu dziwne pogłoski o jego stylu życia krzyczały przez Londyn i stały się żartobliwymi klubami – nie mogli uwierzyć w nic w jego nieśmiałość, gdy go zobaczyli. Zawsze miał wygląd człowieka, który zachował się niezniszczony od świata. Mężczyźni, którzy rozmawiali gwałtownie, milczeli, gdy Dorian Gray wszedł do pokoju. Było coś w czystości jego twarzy, co ich potępiało. Jego prosta obecność wydawała się przypominać im pamięć o niewinności, którą ogarnęli. Często, po powrocie do domu z jednej z tych tajemniczych i długotrwałych nieobecności, które dały początek tak dziwnej przypuszczenia wśród tych, którzy byli jego przyjaciółmi, lub myślał, że tak się stało, sam wskoczył w górę do zamkniętego pomieszczenia, otworzył drzwi kluczem, który nigdy go teraz nie opuścił, i stanął, z lustrem, przed portretem, który Basil Hallward namalował o nim, patrząc teraz na złe i starzejące się oblicze na płótnie, a teraz na piękną młodą twarz, która śmiała się z niego z wypolerowanego szkła. Bardzo ostry kontrast służył do przyspieszenia jego poczucia przyjemności. Były rzeczywiście chwile, w nocy, kiedy leżąc bez snu w swoim własnym, delikatnie pachnącym pomieszczeniu, lub w szorstkim pomieszczeniu małej, nieznanej taverny w pobliżu przystanków, które pod przyjętymi imionami i w przebraniu były jego zwyczajem, pomyślał o zniszczeniu, które przyniósł na swoją duszę z litością, która była coraz bardziej dotykająca, ponieważ była czysto egoistyczna. Ale takie chwile były rzadkie. Ta ciekawość życia, którą Pan Henryk pierwszy wzbudził w nim, gdy siedzieli razem w ogrodzie swego przyjaciela, wydawała się rosnąć z satysfakcją. Niemniej jednak nie był naprawdę beztroski, w żadnym wypadku w stosunkach ze społeczeństwem. Raz lub dwa razy w miesiącu w okresie zimowym, a w każdą środę wieczorem, podczas trwania sezonu, otwierał na świat swój piękny dom i miał najsłynniejszych muzyków dnia, aby urzeklić swoich gości cudami ich sztuki. Jego małe kolacje, w których ustalaniu Lord Henry zawsze mu pomagał, były doceniane tak bardzo, zwłaszcza wśród bardzo młodych mężczyzn, którzy widzieli, lub wyobrażali sobie, że widzieli, jak w Dorian Gray, wybitny smak pokazany w dekoracji stołu, z jego subtelnymi symfonicznymi aranżacjami egzotycznych kwiatów, i szlifowanych szmatek, i starożytnej płytki złota i srebra. Moda, dzięki której to, co jest naprawdę fantastyczne, staje się na chwilę uniwersalne, a dandyizm, który na swój sposób jest próbą stwierdzenia absolutnej nowoczesności piękna, miał oczywiście swoją fascynację dla niego. Jego sposób ubierania się i specyficzne style, które od czasu do czasu wpływały na niego, miały znaczący wpływ na młodych wyśmienitych piłek Mayfair i okien klubu Pall Mall, którzy kopiowali go we wszystkim, co robił, i próbował odtworzyć przypadkowy urok jego łaskawy, choć do niego tylko pół-poważne, fopperies. Ponieważ, choć był zbyt gotowy, aby zaakceptować stanowisko, które zostało mu niemal natychmiast zaoferowane w jego wieku, i znalazł, rzeczywiście, subtelną przyjemność w myśli, że mógłby naprawdę stać się Londynem własnego dnia, co do cesarskiego Rzymu Neronian autor Satyricon kiedyś był, jednak w jego sercu pragnął być czymś więcej niż tylko Próbował opracować jakiś nowy schemat życia, który miałby swoją rozważną filozofię i uporządkowane zasady, i znalazłby w duchowości zmysłów swoje najwyższe uświadomienie. Sędzia elegancki Dążenie do towarzyszenia zmysłom było często i z wielką sprawiedliwością potępione, ludzie odczuwali naturalny instynkt terroru nad namiętnościami i odczuciami, które wydają się silniejsze od siebie, i że są świadomi dzielenia się z mniej wysoko zorganizowanymi formami istnienia. Ale Dorianowi Grayowi wydawało się, że prawdziwa natura zmysłów nigdy nie została zrozumiana, i że pozostawali dzikimi i zwierzęcymi tylko dlatego, że świat starał się ich poddać lub zabić przez ból, zamiast dążyć do uczynienia z nich elementów nowej duchowości, której dominującą cechą był doskonały instynkt piękna. Gdy spoglądał wstecz na człowieka przechodzącego przez historię, był oszołomiony uczuciem straty. Tak: musiał istnieć, jak przepowiedział Pan Henryk, nowy hedonizm, który miał odtworzyć życie i ocalić je od tego surowego, nieprzyzwoitego purytanizmu, który ma w naszych czasach swoje dziwne ożywienie. Być może miał służyć rozumowi, ale nigdy nie przyjął żadnej teorii lub systemu, który wymagałby poświęcenia jakiejkolwiek formy namiętnego doświadczenia. Jego celem było rzeczywiście bycie samym doświadczeniem, a nie owocami doświadczenia, takimi słodkimi czy gorzkimi, jakimi mogą być. Było w tym świecie niewielu rzeczy, które byłyby w porządku, a nie było w porządku, a nie było w tym świecie rzeczy, które byłyby w porządku, a nie było w porządku, że niektórzy z nas nie wiedzieli, że przed świtem budzą się te same kwiaty, albo po jednej z tych długich, bezsennych nocy, które sprawiają, że jesteśmy prawie zakochani w śmierci, albo po jednej z tych ciemnych nocy w świecie, gdy przez komory mózgu wypełniają się czystej lub małej energii, że niektórzy z nas nie wiedzieli, że przed świtem budzą się takie same kwiaty, a instynkty z tym życzliwym życiem, które trzęsą się we wszystkich groteskach, i że w czarnych kształtach, mimowol To właśnie stworzenie takich światów wydawało się Dorianowi Grayowi prawdziwym przedmiotem życia, lub wśród prawdziwych przedmiotów; a w poszukiwaniu odczuć, które byłyby zarazem nowe i przyjemne, i posiadały ten element dziwności, który jest tak istotny dla romansu, często przyjmował pewne sposoby myślenia, które wiedział, że są naprawdę obce jego naturze, oddawał się ich subtelnym wpływom, a potem, jakby złapał ich kolor i zaspokoił swoją intelektualną ciekawość, pozostawiał ich z tą ciekawą obojętnością, która nie jest niezgodna z prawdziwym zapaleniem temperamentu, a to, rzeczywiście, według niektórych współczesnych psychologów, jest często warunkiem tego. Dzienna ofiara, bardziej przerażająca w rzeczywistości niż wszystkie ofiary starożytnego świata, poruszyła go tak samo wielkim odrzuceniem dowodów zmysłów, jak prymitywną prostotą jego elementów i wiecznym patosem ludzkiej tragedii, którą starała się symbolizować. Uwielbiał kłaść kolana na zimnym marmurowym podłodze i obserwować kapłana, w swym sztywno kwitnącym dalmatyńskim, powoli i z białymi rękami poruszającym się obok zasłony tabernakulum, lub podnosząc klejnotowego, w kształcie latarni potwora z tym bladnym waferem, który czasami, można by pomyśleć, jest rzeczywiście " Chleb aniołów, lub, okradziony w szatach męki Chrystusa, łamiąc Gospodarza w kielich i biorąc jego piersi za jego grzechy. Dymne cenzury, że chłopcy grobowi, w ich linie i szkarłat, rzucali w powietrze jak wielkie kwiaty, miały dla niego subtelną fascynację. Gdy wyszedł, zwykł patrzeć ze zdumieniem na czarnych spowiedników i długo siedzieć w mrocznym cieniu jednego z nich i słuchać mężczyzn i kobiet szepczących przez noszone dając prawdziwą historię swojego życia. Panis Cælestis Ale nigdy nie popadł w błąd zatrzymania swojego rozwoju intelektualnego przez jakiekolwiek formalne przyjęcie wiary lub systemu, lub pomyłek o domu, w którym można mieszkać, hostelu, który nadaje się tylko do pobytu na noc, lub na kilka godzin nocy, w której nie ma gwiazd, a księżyc jest w pracy. ruch w Niemczech, i znalazł ciekawą przyjemność w śledzeniu myśli i namiętności ludzi do pewnego perłowego komórki w mózgu, lub pewnego białego nerwu w ciele, zachwycając się w pojęciu absolutnej zależności ducha od pewnych warunków fizycznych, chorobliwych lub zdrowych, normalnych lub chorych. Jednak, jak zostało powiedziane o nim wcześniej, żadna teoria życia wydawała mu się mieć jakiekolwiek znaczenie w porównaniu z samym życiem. Czuł się ostro świadomy, jak bezużyteczne wszystkie spekulacje intelektualne jest, gdy oddzielone od działania i eksperymentu. Darwinizm Widział, że nie ma nastroju umysłu, który nie miałby swojego odpowiednika w zmysłowym życiu, i zaczął odkrywać ich prawdziwe relacje, zastanawiając się, co jest w frankincencji, która czyni człowieka mistycznym, i w ambergrisie, która porusza namiętności, i w fiolecie, która budzi pamięć o martwych romansach, i w musku, który denerwuje mózg, i w champak, który zabarwia wyobraźnię; i często starając się opracować prawdziwą psychologię perfum, i oszacować różne wpływy słodko pachnących korzeni i pachnących, pełnych pyłku kwiatów; aromatycznych balsamów i ciemnych i pachnących wood; spiken, że choroby; hovenia, że sprawiają W innym czasie poświęcał się całkowicie muzyce, a w długim pomieszczeniu, z wielomilionowym złotym sufitem i ścianami z oliwkowo-zielonego lakieru, dawał ciekawe koncerty, w których szalone gipsy rozrywały dziką muzykę z małych trzciny, lub grobowcy, żółto-żółciani Tunezyjczycy rzucali się na napięte struny potwornych trzciny, podczas gdy śmieszni Negrowi monotonnie biorą się na bębny miedziane i, kręcąc się na szkarłatne dywaniki, szczupli turbanowi Indianie wybuchali przez długie rury trawy lub miedzi i zachwyceni - lub udając, że urzekają - dużymi wężami z kap z Rio Negro Indian, że kobiety nie są dozwolone do oglądania i że nawet młodzi ludzie mogą nie widzieć, dopóki nie zostały poddane postu i plagi, i ziarniste beczki Peruwiańczyków, które mają krzyki ptaków, i fluchy kości ludzkich, takich jak Alfonso de Ovalle słyszane w Chile, i dźwiękowe zielone jaspisy, które znajdują się w pobliżu Cuzco i dają notę wyjątkowej słodkości. z Meksykanów, do których wykonawca nie wybucha, ale przez które wdycha powietrze; z plemion Amazonii, to brzmi przez strażników, którzy cały dzień siedzą na wysokich drzewach, i można usłyszeć, mówi się, w odległości trzech lig; , który ma dwa wibrujące języki drewna i jest pobity prętami, które są rozmazane elastyczną gumą otrzymaną z mlecznego soku roślin; - dzwonki Azteków, które są zawieszone w klastry jak winogrona; i ogromny bębn cylindryczny, pokryty skórami wielkich węży, jak ten, który Bernal Diaz widział, gdy poszedł z Cortesem do meksykańskiej świątyni, i którego złośliwy dźwięk zostawił nam tak żywy opis. Fantastyczny charakter tych instrumentów fascynował go, i odczuł ciekawą przyjemność w myśleniu, że sztuka, podobnie jak Natura, ma swoje potwory, rzeczy w kształcie bestialnym i z obrzydliwymi głosami. przysięgły klarowna Turek Teponaztli Jotl W pewnym momencie zaczął studiować biżuterię i pojawił się na balu kostiumowym jako Anne de Joyeuse, admirał Francji, w sukience pokrytej pięciuset sześćdziesięcioma perłami. Ten smak fascynował go przez lata, a w rzeczywistości można powiedzieć, że nigdy go nie opuścił. Często spędzał cały dzień osadzając i przestawiając w swoich przypadkach różne kamienie, które zebrał, takie jak oliwno-zielony chryzoberyl, który staje się czerwony przez lampę, cymofan z jego wirową linią srebra, perydot w kolorze pistacji, różowo-czerwone i wino-żółte topazy, karbonki z żółtym szkarłatem z przerażającymi, czterog Zazdroszczę wszystkim znajomym. Stare skały Odkrył również wspaniałe opowieści o klejnotach. W Alphonso's Clericalis Disciplina wąż został wspomniany z oczami prawdziwego jęczmienia, a w romantycznej historii Aleksandra, Zdobywca Ematii powiedziano, że znalazł w dolinie Jordanu węże „z naszyjnikami prawdziwych smaraldów rosnących na ich plecach”. Był klejnot w mózgu smoka, Philostratus powiedział nam, a „przez wystawę złotych liter i szkarłatnego płaszcza” potwór mógł zostać wyrzucony do magicznego snu i zabity. Według wielkiego alchemika, Pierre de Boniface, diament uczynił człowieka niewidzialnym, a agat z Indii uczynił go wyrazistym. Korneliński Król z Ceylonu jeździł przez swoje miasto z dużym rubinem w ręku, jako uroczystość jego koronacji. Bramy pałacu Jana Kapłana były „z sardiusza, z rogami rzeźbionego węża, tak aby nikt nie mógł wnieść w środku trucizny”. Nad żabą znajdowały się „dwa złote jabłka, w których były dwa węzły”, tak że złoto mogło świecić w dzień, a węże w nocy. W dziwnym romansie Lodge „Margarita z Ameryki”, stwierdzono, że w komorze królowej można było dostrzec „wszystkie chaste panie świata, wrzucone ze srebra, patrząc przez piękne lusterki chryzolitów, węże, sapp Kiedy książę de Valentinois, syn Aleksandra VI, odwiedził Ludwika XII Francji, jego koń był załadowany złotym liściem, według Brantome, a jego kapelusz miał podwójne rzędy rubinów, które wyrzuciły wielkie światło. Karol Angielski jeździł w sznurowiskach zawieszonych z czterystu dwadzieścia jeden diamentów. Ryszard II miał płaszcz, o wartości trzydziestu tysięcy marek, który był pokryty rubinami. Hall opisał Henryka VIII, w drodze do Wieży przed jego koronacją, jako noszącego „żakrę z podniesionego złota, płaszcz szlifowany diamentami i innymi bogatymi kamieniami, a wielki bauderike wokół szyi dużych balasów”. Henryk II nosił klejnotowe rękawiczki, osiągające łokieć, i miał rękawiczkę hauka szywaną z dwunastoma rubinami i pięćdziesięcioma dwoma wielkimi orientacjami. parsemy Jak piękne było kiedyś życie! Jak piękne w swojej pompie i dekoracji! Nawet czytanie o luksusie umarłych było cudowne. Później Charles zwrócił swoją uwagę od słonecznego drzewa do krzyżaków i tapicerek, które wykonywały freski w chłodnych pomieszczeniach północnych narodów Europy. Gdy zbadał temat – a on zawsze miał niezwykłą zdolność, aby stać się absolutnie wchłonięty na moment w tym, co przyjął – był prawie niezmieniony odbiciem ruiny, która w tym czasie przyniosła mu piękne i cudowne kwiaty. W każdym razie, jak to się różniło od rzeczy materialnych! Gdzie oni przeszli? Lato, a żółte żółte żółwie kwitły i umarły wiele razy, a noce horroru powtarzały historię ich wstydu, ale był niemal niezmieniony. Żadna zima nie rozpieszczała jego twarzy „Poprzez szalone łóżko, w którym muzycznie towarzyszyły słowa wykonane w złotej nitce, i każda notka, w tych dniach w kształcie kwadratowej, ukształtowana z czterech perł. Czytał o pomieszczeniu, które było przygotowane w pałacu w Rheims dla użycia królowej Joan z Burgundii i było ozdobione „trzynaście dwadzieścia jeden papugi, wykonane w szlifierce, i blazoned z rąk króla, i pięćset sześćdziesiąt jeden motyle, których skrzydła były podobnie ozdobione z ramion królowej, całość pracowała w złocie.” Catherine de Medicis miała łóżko żałoby wykonane dla niej z czarnego wielbłąda w proszku z krzyż Panie, jestem całkiem szczęśliwy I tak przez cały rok starał się gromadzić najbardziej wyrafinowane egzemplarze, jakie mógł znaleźć w pracy tekstylnej i brązowej, zdobywając dainty Delhi musliny, pięknie wykonane z palmat z złotej nici i wyciśnięte skrzydłami drapieżnych żab; gazy Dacca, które z ich przejrzystości na Wschodzie są znane jako „zwleczone powietrze” i „ciekająca woda” i „wieczorny row”; dziwne figurowe tkaniny z Javy; wyrafinowane żółte chińskie wieszaki; książki wiązane w tawny satynów lub czystej niebieskiej jedwabiu i wykonane z ptaki i obrazy; zasłony Pracował w punkcie węgierskim; sycylijskie brokady i sztywne hiszpańskie wielbłądy; gruzińskie prace, ze swoimi walutami, i japońskie z ich zielonymi złotymi odcieniami i cudownie plumowanymi ptakami. kwiatostanowisko LACIS Fukushima Silphidera i szlifierki szlifierki miały specjalną pasję, a także różowe szlifierki, podczas gdy Sebastian miał dla innych ozdobnych odzieży kościelnych, jak w rzeczywistości miał dla wszystkiego, co związane z posługą Kościoła. W długich torebkach z cedrów, które rzeźbiły zachodnią galerię jego domu, przechowywał wiele rzadkich i pięknych egzemplarzy tego, co naprawdę jest szlifierką Oblubienicy Chrystusa, która musi nosić purpurowe i klejnoty i drobne linie, aby mogła ukryć blado macerowane ciało w sześciokrotnych formalnych kwiatach, które noszą cierpienie, które szuka i ranią się z samobójczym bólem. Posiadał wspaniałe kop • ołtarzowe czołgi z brązowego wielbłądu i niebieskiego płótna; i wiele czołgów, kielichowych zasłon i sudariów.W mistycznych biurach, do których takie rzeczy były umieszczane, było coś, co przyspieszyło jego wyobraźnię. kwiatostanowisko Bo te skarby, i wszystko, co zgromadził w swoim pięknym domu, miały być dla niego środkami zapomnienia, sposobami, dzięki którym mógł uciec, przez okres, od strachu, który wydawał mu się czasami prawie zbyt wielki, aby go nosić. Na ścianach samotnie zamkniętego pokoju, w którym spędził tak wiele swego dzieciństwa, powiesił własnymi rękami straszliwy portret, którego zmieniające się cechy pokazały mu prawdziwą degradację swego życia, a przed nim zawiesił purpurowy i złoty płaszcz jako zasłonę. Przez tygodnie nie poszedłby tam, nie zapomniałby o obrzydliwej rzeczy malowanej, i wróciłby do swego serca, swego wspaniałego radości, swego namiętnego wchłaniania się w zwyk Po kilku latach nie mógł wytrzymać długiego pobytu poza Anglią i zrezygnował z willi, którą dzielił w Trouville z lordem Henrym, a także z małego białego domu w Algiersie, w którym spędzili zimę więcej niż raz. Był świadomy, że nic im to nie powie.Prawda jest taka, że portret zachował, pod wszelką niegodziwością i brzydkością twarzy, swoje wyraźne podobieństwo do samego siebie; ale czego mogliby się z tego nauczyć?Byłby śmiał się z każdego, kto próbował go oszołomić.Nie namalował. Czasami, gdy był w swoim wielkim domu w Nottinghamshire, bawiąc się modnymi młodymi mężczyznami swojej klasy, którzy byli jego głównymi towarzyszami, i zdumiewając hrabstwo bezczelnym luksusem i wspaniałym blaskiem swojego stylu życia, nagle opuścił swoich gości i pospieszył do miasta, aby zobaczyć, że drzwi nie zostały zniszczone i że obraz nadal tam był. Ponieważ, podczas gdy zafascynował wielu, nie było niewielu, którzy mu nie zaufali. Był szczególnie zasmucony w klubie West End, w którym jego narodziny i pozycja społeczna w pełni uprawniały go do członkostwa, i mówiło się, że w pewnym momencie, kiedy został przeniesiony przez przyjaciela do pokoju palenia w Churchill, książę Berwick i inny dżentelmen wstał w wyraźny sposób i wyszedł. Ciekawe historie stały się aktualne o nim po ukończeniu dwudziestego piątego roku życia. Słyszano, że widziano go kłócącego się z obcymi żeglarzami w niskim garnku w odległych częściach Whitechapel, i że spotykał się z złodziejami i monetami i O takich nieśmiałościach i próbach oszczerstw, oczywiście, nie zauważył, a według opinii większości ludzi jego szczery wstydliwy sposób, jego uroczy chłopczykowy uśmiech i nieskończona łaska tej wspaniałej młodzieży, która wydawała się nigdy go nie opuszczać, były w sobie wystarczającą odpowiedzią na oszczerstwa, ponieważ tak nazywano je, które krążyły wokół niego. Jednak te szeptane skandale tylko zwiększyły się w oczach wielu jego dziwnego i niebezpiecznego uroku. Jego wielkie bogactwo było pewnym elementem bezpieczeństwa. Społeczeństwo – cywilizowane społeczeństwo, przynajmniej – nigdy nie jest bardzo gotowe wierzyć w cokolwiek na szkodę tych, którzy są zarówno bogaci, jak i fascynujący. Instynktownie czuje się, że maniery są ważniejsze niż moralność, a według jego opinii najwyższa szacunkowa wartość jest znacznie mniejsza niż posiadanie dobra. I w końcu jest to bardzo złe pocieszenie, gdy mówimy, że człowiek, który dał człowiekowi złą kolację lub złe wino, jest bez zarzutu w jego życiu prywatnym. Ponieważ kanony dobrego społeczeństwa są, lub powinny być, takie same jak kanony sztuki. Forma jest dla niej absolutnie niezbędna. Powinna mieć godność ceremonii, a także jej nierealność, i powinna łączyć nieuczciwy charakter romansu z mądrością i pięknem, które sprawiają, że takie gry są dla nas przyjemne. szef Wejścia W ten sposób jego ręce i ręce były rozpieszczone na twarzy i na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy, na twarzy Były chwile, kiedy Dorianowi Grayowi wydawało się, że cała historia jest tylko zapisem jego własnego życia, nie tak, jak przeżył go w czynnościach i okolicznościach, ale tak, jak jego wyobraźnia stworzyła go dla niego, jak to było w jego mózgu i w jego namiętnościach. W siódmym rozdziale opowiada, jak, koronowany laurelem, aby błyskawica go nie uderzyła, usiadł, podobnie jak Tyberiusz, w ogrodzie w Capri, czytając wstydliwe książki Elephantis, podczas gdy karły i kaczki krążyły wokół niego, a gracz fluty żartował z swingerem cenzora; i jak Caligula, wstawiając się z zielonymi koszulkami w ich stajniach i jedząc w słoniowym garnku z koniem z biżuterią; i, podobnie jak Domitian, wędrował przez korytarz okryty marmurowymi lustrami, patrząc wokół z ogarniętymi oczami na odblask karła, który miał skończyć swoje dni, i chory z tą st To, co przychodzi na tych, którym życie niczego nie zaprzecza; i spoglądał przez jasny smaragd na czerwone szamble cyrku, a potem, w szmatce perłowej i purpurowej pociągniętej przez srebrno-żółtych mul, został przewieziony przez Ulicę Granatów do Złotego Domu i usłyszał ludzi płaczących na Nero Cezara, jak przechodził; i, podobnie jak Elagabalus, namalował swoją twarz kolorami, i złożył rozkaz wśród kobiet, i przyniósł Księżyc z Kartaginy i dał jej w mistycznym małżeństwie do Słońca. Żywioł Żywioł W jego krwi i w pietruszce był szalony, w jego krwi i w pietruszce był szalony, w jego krwi i w pietruszce znalazł się tylko Szymon, ten, który tak często malował, a ten, kto mógł przyjąć imię i nazwisko, a zaraz po nim, ten, w którym, jak w pewnych dziwnych tapicerkach i w dziwnych smakołykach, w którym chłopak umarł, nie malowano szalonych i pięknych kształtów tych, których wina i krew i krew i zmęczenie uczyniły go szalonymi lub szalonymi: Filippo, książę Mediolanu, który zabił swoją żonę za sto tysięcy florinów i namalował jej twarz za straszliwy grzech, że jej ko Wszyscy byli straszliwie zafascynowani.Widział je w nocy, a w ciągu dnia zakłóciły jego wyobraźnię.Renacja wiedziała o dziwnych sposobach zatrucia – zatruciu przez hełm i ognistą żyrandolę, przez rękawiczkę i biżuterię, przez złocisty pomander i łańcuch dębowy.Dorian Gray został zatruty przez książkę. Seria książek HackerNoon: przynosimy Ci najważniejsze książki techniczne, naukowe i wnikliwe z zakresu publicznego. Ta książka jest częścią domeny publicznej. Niesamowite historie. (2009). Niesamowite historie super-nauki, październik 1994. USA. Projekt Gutenberg. Data wydania: październik 1, 1994, z https://www.gutenberg.org/cache/epub/174/pg174-images.html Możesz ją skopiować, oddać lub ponownie wykorzystać na warunkach Licencji projektu Gutenberg zawartych w tej książce lub online pod adresem www.gutenberg.org, znajdujący się pod adresem https://www.gutenberg.org/policy/license.html. Seria książek HackerNoon: przynosimy Ci najważniejsze książki techniczne, naukowe i wnikliwe z zakresu publicznego. Data wydania: 1 października 1994 r., od Ta książka jest częścią domeny publicznej. Astounding Stories. (2009). Astounding Stories of Super-Science, OCTOBER 1994. https://www.gutenberg.org/cache/epub/174/pg174-images.html Możesz ją skopiować, oddać lub ponownie wykorzystać na warunkach Licencji projektu Gutenberg zawartych w tej książce lub online pod adresem www.gutenberg.org, znajdujący się pod adresem https://www.gutenberg.org/policy/license.html. Strona www.gutenberg.org https://www.gutenberg.org/policy/license.html